Początek grudnia to moment, gdy… Tak, przyszła pora na nową odsłonę Mieszkaniowego dziennika.
A: Zaniosłam krzesła i nie mam w czym pić.
W: Jestem super!
B: Su-co?
S: Chuja masz na rękach.
N: Jak chcesz coś sobie sprawdzić to wejdź na mnie.
AM: Będę własną piersią!
W: Adam lubi mówić do czarnej pałki.
W: Mam małe…
K: Najlepiej się zesrać i zwalić na kota.
G: Mniyj niz pół, niy!!! Wlywom spowrotym!
A: Wiecie, że trzeba zapinać pasy w autobusie?
W: Jak się nie zapnie to dostanie się namiot.
A: Zielony to kolor niebieski.
W: Wre moje pierogi na woda…?
T: Czemu dziewczyny mówią z góralskim akcentem?
A: Bo jesteśmy z Pomorza.
W: Dawaj ogóra!
W: Dech w oczach zapiera.
WB: I wsadzisz mi takiego osmolonego?
MK: Wiesz, że się wódka zamarzła?
MS: Ważne, że dziecku da imię.
W: Czemu nie dostanę udka?
MK: Bo nie zjadłaś murzyńskiego patyka.
MS: To jest moja kuzynka, majtki ma!
W: Marek! Spierdalaj z tą czarną pałką!
S: W tym mleku nie powinno się garnko przypalić.
W: To nie są łaskotki! To są bolączki!
W: Ej, no to ja teraz będę miała u Ciebie dwa jajka.
MS: Ile słodzisz?
MK: Tak.
S: Marta, przynieś swojego małego.
W: Poszłam i nie doszłam.
Oryginalna pisownia. Żadne zwierzę nie zostało skrzywdzone przy okazji przedstawiania/zapisywania powyższych tekstów. Do tworzenia tych „złotych” myśli nie został użyty żaden produkt pochodzenia zwierzęcego. Straty moralne sąsiadów i ich zwierząt zryczałtowane w kosztach utrzymania mieszkania i zgodne z ustawą o ochronie zwierząt z dnia 21 sierpnia 1997 roku (ogłoszona w Dz. U. z dnia 23 września 1997 r.).
Pisowni na Magicznej Tablicy Korkowej 😀
jakiej pisowni skoro to powiedziane bylo?:P
Wybacz… Chciałem zachować oryginalność pisowni 🙂 Poprawione ^^’
Ja znam Marka i go nie lubię.
Slavomir: „… z Pomorza.”
Nie znam Marka ale już go lubię hehehe 😛
Jeśli dobrze rozumiem, Marek ma czarną, osmoloną pałkę aka murzyński patyk, na którą Adam lubi patrzeć, a dziewczyny się nią zajadają. Marek, gratulacje!