Archive for the ‘Życie’ Category

ZKKM: Ogłoszenie wyniku konkursu

… czyli jak kilka osób potrafi wspólnymi siłami zabić nadzieję na dobry gust w moim powiecie. Mowa o rebrandingu / odświeżeniu marki lokalnego przewoźnika w mojej okolicy. Związek Komunalny „Komunikacja Międzygminna” w Chrzanowie, bo to on jest odpowiedzialny za ten wpis, wpadł na genialny pomysł jak zrobić sobie łatwe i tanie odświeżenie marki. Jak to [...]

Mieszkaniowy dziennik IV, V i VI

Ten… Jakoś tak się wolniej wszystko działo. Sesja, praca czy też inne zajęcia. Tak czy siak – czytajcie V: Sławek, weź wyczyść mi tu dziurkę. S: Sama sobie wyczyść. MS: No, wsadź tam paluszek. MS o V: Widać wprawę. Dwa sprawne ruchy i dziurka czysta. A: Lepiej się wpycho jak są krótkie. S: Na razie [...]

Mieszkaniowy dziennik II

Początek grudnia to moment, gdy… Tak, przyszła pora na nową odsłonę Mieszkaniowego dziennika. A: Zaniosłam krzesła i nie mam w czym pić. W: Jestem super! B: Su-co? S: Chuja masz na rękach. N: Jak chcesz coś sobie sprawdzić to wejdź na mnie. AM: Będę własną piersią! W: Adam lubi mówić do czarnej pałki. W: Mam [...]

Mieszkaniowy dziennik I

Helo maj speszal frjends. Aj hef som fan staf. Ostatnio wpadliśmy na dość ciekawy pomysł prowadzenia, na naszej kuchennej tablicy korkowej, czegoś w stylu złotych myśli. Nie sądźcie iż chodzi o jakieś inteligentne spostrzeżenia, wręcz przeciwnie… Jako, że mamy już koniec października postanowiłem wprowadzić złowieszczą obietnicę w czym i opublikować te perełki osób z mieszkania*. [...]

Po przeprowadzce

Już po wszystkim. Jestem już w Krakowie i mieszkam na przepięknej ulicy Bursztynowej. Powolutku, powolutku wszystko na mieszkaniu zaczyna przypominać normalne mieszkanko. Przy tej okazji muszę wspomnieć, że urocze m3 objawiło nam swoje prawdziwe oblicze…

Garść zmian i nowinek kupa

I jesteśmy. Rok i trzy dni minęły od ostatniej notki i pomyślałem, że wreszcie napiszę coś nowego. Przez ostatnie 368 dni zdarzyło się bardzo wiele. Dużo pozytywnych rzeczy, ale bez tych złych się nie obyło. Może zacznijmy po kolei. Studia. Przy ostatniej notce pisałem o nowym kierunku i o planach jako geolog. Czas zweryfikował je [...]

Muzyka jak niunia musi wzbudzać podziw, żeby moje zwrotki lubiły w nią wchodzić

16 września to podobno dzień specjalny, ale dlaczego? Szczerze powiedziawszy nie mam pojęcia. Zaraz… Mówili w telewizji właśnie, że to przez to, że jakiś Sławek nową notkę napisał ;)

Pisałem tutaj naprawdę dawno temu. Przez ten czas kiedy nie mieliście przyjemności czytania moich wypociń stało się i dużo i mało.

25 lipca tego roku wypuściłem wreszcie moją solówkę „Sonar – Dalej wierzę LP 2008-2009″. Do ściągnięcia ze strony płyty dostępnej pod adresem www.dalejwierze.chwpodziemie.pl. Wspomnę w tym miejscu, że płyta jest do kupienia w postaci fizycznej za przysłowiowe kilka groszy (10zł), za które dostajesz wytłoczoną płytę, kolorową dwustronną okładkę z przodu, i z tyłu. Całość w grubym opakowaniu. Krążek powstawała przez rok i na niej widać strasznie duże różnice w stylu i pewności głosu. Osobiście jestem z niej zadowolony, ale jak wiadomo „jeszcze się taki nie urodził, który by każdemu dogodził”.